|
LA-Universal City
Ciekawe, śmieszne, różnorodne, zabawne, emocjonujące, po prostu najlepsze miejsce do całodziennego spędzania czasu,amerykańska rozrywka na najwyższym poziomie. Uśmialiśmy się nieźle, przez Universal City nie pojechaliśmy do Disneylandu, nie pojechaliśmy też do Warner Bros Studios chociaż był to najważniejszy cel mojej wizyty w L.A. Universal City to naprawdę MIASTECZKO. Mają swoją straż pożarną, swoją pocztę.Wycieczka, którą nam proponował koleś z hotelu trwała 4 godz, my spędziliśmy tam cały dzień. U.C. widać z dołu, leży na wzgórzach i jest naprawdę ogromne. Ludziska dowożeni są na wzgórze ichnimi wagonikami. U.C. to miejsce typowo rozrywkowo-handlowe i wszędzie widać włożone w ten interes wielkie walizy zielonych. Po dotarciu na górę idzie się wpierw ulicą handlowo-rozrywkową gdzie jest kolorowo, głośno, mnóstwo fajnych sklepów (branżowych i nie tylko). Wieczorem ulica ta jest głównym miejscem imprezowym okolicznej (nie za bogatej) młodzieży i żądnych wrażeń turystów i turystek pragnących posmakować nocnego życia w L.A. Potem jest część płatna, która składa się z 45 min. wycieczki po studiach i czegoś na kształt wesołego miasteczka w stylu filmowym. Wszystko jest fajne, ciekawie zrobione i śmieszne, bez tej żenady, której u nas pełno na każdym kroku. Będąc w L.A. nie można ominąć płatnej części Universal City, trzeba to po prostu zobaczyć:))
(54 photos in total)
|
|







